Trzeci wynik mistrzostw Polski Natalii Benedykcińskiej, rekord życiowy 5,91 m. i… niezadowalające VIII m.

Sport jest nieprzewidywalny i czasem niuanse decydują o tym czy jesteś mistrzem czy pokonanym…

Natalia "Benek" Benedykcińska zajęła w Mistrzostwach Polski U20 - VIII m. w skoku w dal z rezultatem 5,72 m. Jednak w eliminacjach skoczyła na odległość rekordu życiowego 5,91 m. Rezultatem tym w finale zajęłaby III miejsce....

Nasza trzykrotna medalistka mistrzostw Polski - Natalia Benedykcińska - KS STAL LA Ostrów pojechała do Włocławka na Mistrzostwa Polski U20 sklasyfikowana na listach ogólnopolskich na VII miejscu z rezultatem 5,76 m. Dwie czołowe zawodniczki legitymizowały się rezultatami sześciometrowymi. Ale znamy waleczność "Benka" i wierzyliśmy , że potrafi "zamieszać" w czołówce. I tak się stało we Włocławku podczas eliminacji, kiedy to już w pierwszej próbie uzyskała wspaniały rezultat 5,91 m. - będący jej rekordem życiowym i DRUGIM wynikiem kwalifikacji do finału (rywalizowało 20 zawodniczek). Lepszy wynik uzyskała tylko reprezentantka Polski na mistrzostwa Świata - Dominika Łykowska z MKL Szczecin 5,97 m. W dodatku, w tym skoku, Natalia przy odbiciu tylko musnęła belkę, co oznacza, iż od miejsca odbicia był to skok na odległość 6,06 m. W ten sposób zgłosiła aspiracje do popołudniowej rywalizacji w finale o medale wśród pozostałych 12. konkurentek. Nastroje dopisywały, czekaliśmy na wspaniale skoki, ale…. niestety w pierwszej finałowej kolejce "Benek" przekroczyła miejsce odbicia ("spaliła" skok). W drugiej kolejce znowu podobna sytuacja i zrobiło się bardzo nerwowo, gdyż z finałowej dwunastki dziewcząt do ścisłego finału awansuje tylko 8 najlepszych, a tu po dwóch kolejkach wynik zerowy… Trzecią próbę musiała wykonać bardzo asekuracyjnie odbijając się przed belką, by nie odpaść z konkursu - uzyskała w niej 5,61 m., co w tym momencie nie było jeszcze gwarancją dalszego udziału w konkursie. Kosztowało nas to dużo nerwów. Jednak ostatecznie okazało się, iż jest to VII wynik i pozostały jej dalsze trzy próby. Wydawało się, że wszystko wraca do normy, jednak pretendentki do medalu już wcześniej uzyskały bardzo dobre wyniki i miały zapewniony komfort psychiczny. W dodatku zmieniły się warunki atmosferyczne - niemal ucichł wiatr i zaczął padać deszcz. Wszystko to sprawiło pewną nerwowość u "Benia" objawiającą wykonaniem zbyt asekuracyjnego rozbiegu w próbie IV i zaliczeniu tylko 5,72 m.  Wtedy po konsultacji podjęliśmy decyzję o oddaniu ostatnich dwóch skoków na "pełen gaz" - interesowała nas tylko walka o medal. Natalia w swoich dwóch ostatnich próbach zaryzykowała starając się pobiec na "maksa" i… obie "spaliła". Pozostała więc z rezultatem 5,72 (przy czterech skokach "spalonych") na ósmym miejscu. Zwyciężczyni - Adrianna Sułek z Zawiszy Bydgoszcz uzyskała 6,00 m. Drugie miejsce zajęła Dominika Łykowska - 5,99 m., a na trzecim miejscu uplasowała się Klaudia Nazarowicz - Sokół Węgorzewo - 5,89 m. Natalia uzyskała w kwalifikacjach - 5,91 m. i stać ją było na skoki ponad 6.00 m. Niestety - dwa pierwsze "spalone" skoki w finale spowodowały dalsze problemy w konkursie. Szkoda… bo Benek mogła naprawdę w czołówce namieszać… Jak wspomniałem, sport rządzi się swoimi prawami, każdy chce zwyciężyć i oprócz dobrego przygotowania psycho-fizycznego ważny jest też łut szczęścia. Tym razem nam go zabrakło powiedział trener Marek Walczak - ale z pewnością nie poddamy się i będziemy starali się podążać drogą Ewy Rosiak. Wyjazd na Mistrzostwa Polski we Włocławku był współfinansowany ze środków Gimna-Miasto Ostrów Wielkopolski

link do zdjęć: Fotki

 
jdoc:include type=picjdoc:include type=pic