Gościmy
Naszą witrynę przegląda teraz 29 gości 
Witamy
Zdjęcia i filmy sportowe
Kontakt ze mną
GALERIA JOOMLA
Ewa Rosiak_Mistrz. Polski

time2online Extensions: Simple Video Flash Player Module
Ulubione strony

Homepage Slideshow

Kacper Adamczak brązowym medalistą Międzywojewódzkich Mistrzostw Młodzików w Biegach Przełajowych

Świetnie spisał się Kacper Adamczak z ostrowskiej Stali zajmując III miejsce w biegu na 2 km. w Międzywojewódzkich Mistrzostwach U16 (Młodzików) w Biegach Przełajowych, które odbyły się 18 marca 2017 w Żerkowie. W tym samym biegu Damian Drozdowski uplasował się na X miejscu. Trzecia z reprezentantek Stali - Ania Losy zajęła XVII m. w biegu na 1500 m.

Kacper Adamczak, przed przed dwoma tygodniami w Mistrzostwach Wielkopolski w Biegach Przełajowych zajął dość niespodziewanie IV miejsce i wydawało się, iż sam awans do zawodów międzywojewódzkich już jest jego sporym sukcesem, lecz ten młody chłopak w tym roku czyni ogromne postępy. Jeszcze przed rokiem nie należał do wyróżniających się zawodników nawet w klubie Stal i pewnie rzadko kto liczył, iż warto na niego stawiać. Teraz przez swoją pracę i determinację udowodnił, że jak się bardzo chce to można przełamywać bariery, doskonalić się by w końcu osiągać sukcesy...

Międzywojewódzkie Mistrzostwa U16 (Młodzików) rozgrywane są w ośmiu regionach w kraju (8 grup po 2 województwa). Razem z Wielkopolską bezpośrednio współzawodniczy województwo zachodniopomorskie. W tej kategorii wiekowej nie odbywają się mistrzostwa kraju, a więc te zawody są dla ich uczestników finałowymi i na nich można zdobyć punkty do ogólnopolskiego współzawodnictwa dzieci i młodzieży. I właśnie Kacper Adamczak za zajęcie trzeciego miejsca otrzymał dla klubu 2 p., Damian Drozdowski za zajęcie X m. dostał 1 p. Niestety Ania Losy plasując się na XVII m. punktów nie otrzymała, gdyż punktuje ...16 zawodniczek. Przed tygodniem, jak pisałem, Dawid Borowski w Mistrzostwach Polski Juniorów zajmując IX miejsce otrzymał 6 p. do tej klasyfikacji. Czyli w bieżącym roku nasi przełajowcy zgromadzili razem 9 p. Jest to najlepszy rezultat ostrowskich biegaczy przełajowych od wielu lat. Jeszcze raz słowa podziękowania należą się im trenerom - Tomaszowi Stodolskiemu i Michałowi Walczakowi.

Dwie pierwsze odsłony tegorocznego sezonu lekkoatletycznego - zawody halowe i biegi przełajowe za nami. Bilans znakomity - dwa medale halowych mistrzostw Polski Ewy Rosiak i Natalii Benedykcińskiej oraz udany start Julii Grzegorowskiej. Wysokie miejsca w mistrzostwach kraju i makroregionu Dawida Borowskiego i Kacpra Adamczaka. Ponadto zdobycie kilkunastu medali w halowych mistrzostwach Wielkopolski w różnych kategoriach wiekowych. Właśnie rozpoczęła się wiosna i już za kilka tygodni lekkoatleci wyjdą na stadion by rozpocząć rywalizację w tej najważniejszej - letniej części sezonu. Miejmy nadzieję, iż będzie to kolejny udany sezon dla ostrowskich zawodników.

Więcej…

 

Rozstrzygnięcie 46 edycji Konkursu Nadziei Olimpijskich im. Karola Hoffmanna w lekkiej atletyce

W Urzędzie Wojewódzkim w Poznaniu miała miejsce uroczystość podsumowania 46 edycji Konkursu Nadziei Olimpijskich im. Karola Hoffmanna w Lekkiej Atletyce. To już po raz 46 uhonorowano najlepszych lekkoatletów Wielkopolski w kategoriach młodzieżowych za miniony sezon. W grupie laureatów znaleźli się przedstawiciele ostrowskiej Stali: Julka Dutkiewicz, Weronika Kowal, Natalia Benedykcińska, Szymon Biały, Kacper Adamczak, Damian Drozdowski oraz trener Marek Walczak.

Julka Dutkiewicz zajęła IV m. w kategorii juniorek, Weronika Kowal w tej samej kategorii wiekowej uplasowała się na V miejscu, Szymon Biały zajął VII m. w kategorii młodzików, Natalia Benedykcińska zajęła IX m. w kategorii juniorek młodszych, Kacper Adamczak został sklasyfikowany na III m. w kategorii dzieci i w tej samej kategorii Damian Drozdowski na VI miejscu. Trener Marek Walczak uplasował się na II miejscu wśród trenerów.

Komentarz:  Konkurs Nadziei Olimpijskich im. Karola Hoffmanna w Lekkiej Atletyce jest jedynym tego rodzajem przedsięwzięciem w kraju. Posiada już 46 letnią historię, a nosi imię wybitnego sportowca, nauczyciela i trenera lekkiej atletyki, jakim był Karol Hoffmann, między innymi trener legendarnego Wunderteamu w lekkiej atletyce, kiedy to polska lekka atletyka w latach 1957-1963 była drugą (po Stanach Zjednoczonych) potęgą na świecie. W roku 1971 odbyła się pierwsza edycja tego konkursu i tak przez kolejne 46 lat, aż do chwili obecnej, kiedy to w ubiegłym tygodniu zostały ogłoszone dziesiątki najlepszych lekkoatletek i lekkoatletów oraz ich trenerów za rok 2016.

W konkursie tym laureatami zostają rzeczywiście najlepsi przedstawiciele Królowej Sportu (w kategoriach młodzieżowych) w regionie. W tym konkursie obowiązuje ścisły regulamin i każdy z jego uczestników otrzymuje określoną ilość punktów za swoje osiągnięcia. Przyznaje się punkty - między innymi - za udział i zajęte miejsca w imprezach międzynarodowych (mistrzostwa Europy, Świata itd.), w mistrzostwach Polski i mistrzostwach Wielkopolski. Ponadto punktuje się wartość wyniku według specjalnych tabel. Jeśli chodzi o kategorie "dziewczynki" i "chłopcy" tutaj premiowana jest wszechstronność, czyli udział i dobre wyniki w możliwie największej ilości konkurencji. Przypomnę tylko, iż w grupie wyróżnionych ostrowskich zawodników największymi osiągnięciami w minionym sezonie popisały się: Julka Dutkiewicz - II m. w Mistrzostwach Polski Juniorów w skoku wzwyż, Natalia Benedykcińska - IV m. w Mistrzostwach Polski Juniorów Młodszych w skoku w dal, Weronika Kowal - VI m. w Mistrzostwach Polski Juniorów w biegu na 400 m. przez płotki i Szymon Biały - VIII m. w Mistrzostwach Polski Młodzików w biegu na 200 m. przez płotki. Oczywiście duży współudział w sukcesach wymienionych zawodniczek i zawodników miał Michał Walczak, który w sezonie letnim przygotowywał większość z laureatów konkursu do zawodów oraz współpracujący z nim Tomasz Stodolski.

Wśród laureatów tego konkursu znalazło się wielu późniejszych reprezentantów kraju na Mistrzostwach Świata i Europy jak i Igrzysk Olimpijskich jak np. Szymon Ziółkowski czy też aktualna mistrzyni Europy w sztafecie 4x400 m. na zakończonych przed tygodniem Halowych Mistrzostwach Europy Patrycja Wyciszkiewicz.

(Na zdjęciu: Julka Dutkiewicz, Natalia Benedykcinska, Weronika Kowal, Marek Walczak. Brak na zdjęciu Szymona Białego, Kacpra Adamczaka oraz Damiana Drozdowskiego)

 

Świetny występ Dawida Borowskiego w Mistrzostwach Polski Juniorów w Biegach Przełajowych na 3000 m.

Ten rok dla lekkoatletów ostrowskiej Stali rozpoczął się znakomicie. Po medalach Natalii Benedykcińskiej i Ewy Rosiak w halowych mistrzostwach kraju tym razem świetnie zaprezentował się Dawid Borowski zajmując IX miejsce w biegu na 3000 m. podczas Mistrzostw Polski Juniorów w Biegach Przełajowych, które odbyły się 11.03.2017 r. w Jeleniej Górze. Dawid przed dwoma tygodniami zasygnalizował dobrą formę zajmując w Mistrzostwach Wielkopolski VI miejsce. Jednak pewnie nikt się nie spodziewał, iż tak świetnie wypadnie w Jeleniej Górze. A warto wiedzieć, iż w mistrzostwach kraju wystartowało ponad 60 zawodników i to wyselekcjonowanych po mistrzostwach poszczególnych województw. O skali jego osiągnięcia niech świadczy chociażby fakt pokonania wielu utytułowanych zawodników jak choćby Szymona Zięby (X m.) - wielokrotnego medalisty mistrzostw kraju i uczestnika ubiegłorocznych Mistrzostw Europy Juniorów, halowego wicemistrza Polski w biegu na 1500 m. sprzed miesiąca czy też Patryka Sieradzkiego z Zawiszy Bydgoszcz - również wielokrotnego medalistę mistrzostw kraju i również srebrnego medalistę Halowych Polski Juniorów ale w biegu na 800 m. sprzed miesiąca. Ogromne podziękowania należą się również trenerom Dawida - Tomkowi Stodolskiemu i Michałowi Walczakowi, którzy współpracując doskonale go przygotowali. Duże znaczenie na aktualną formę miał z pewnością udział Dawida w zimowym obozie sportowym, gdzie wraz z innymi "długasami" pod okiem Tomka Stodolskiego pokonywali ośnieżone szlaki górskie.

Dawid specjalizuje się w biegu na 800 m. W tej konkurencji odnosił dotąd największe sukcesy z udziałem w Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży w ubiegłym roku włącznie. Już za półtora miesiąca rozpocznie się sezon letni. Ciekawe czy zobaczymy Dawida biegającego również na innych dystansach i miejmy nadzieję, że w letnich mistrzostwach kraju będzie walczył o czołowe lokaty.

 

Lekkoatleci Stali wystartowali w Mistrzostwach Wielkopolski w Biegach Przełajowych

Lekkoatleci ostrowskiej Stali wystartowali w Mistrzostwach Wielkopolski w Biegach Przełajowych. Najlepiej spisał się Kacper Adamczak, który zajął IV miejsce w biegu na 2000 m. w kategorii młodzików z wynikiem 7.22,41 s. W biegu na 5000 m. Dawid Borowski uplasował się wśród juniorów na VI miejscu z wynikiem - 15.14,57 s. Trzecią reprezentantka ostrowskiego klubu była Anna Losy, która zajęła XI m. w biegu na 1500 m. wśród młodziczek.

W zawodach wystartowało 185 zawodników z 21 klubów naszego województwa.

 

 

Na zdjęciu Kacper Adamczak

 

Srebrny medal Ewy Rosiak w Mistrzostwach Polski w nieprawdopodobnych okolicznościach

Ewa Rosiak z ostrowskiej Stali została ponownie wicemistrzynią Polski seniorów w skoku w dal z rezultatem 6,12 m. Podczas Halowych Mistrzostw Polski Seniorów, które rozegrane zostały 18-19 lutego w Toruniu w niesamowitych okolicznościach sięgnęła po trzeci  - kolejny srebrny medal w mistrzostwach kraju, a jednocześnie czwarty "seniorowski". Odolanowianka - zawodniczka Stali Ostrów Wlkp. przegrała jedynie z olimpijką z Rio de Janeiro - Anną Jagaciak-Michalską z Oś. AZS Poznań - 6,35 m. Trzecie miejsce w konkursie zajęła Anna Kiljan ze Skry Warszawa - 6,08 m. Film z mistrzostw: Ewa Rosiak HMPS Zdjęcia z mistrzostw: FOTKI

Komentarz Marka Walczaka: Ten medal - wywalczony przez Ewę - był w niesamowitych okolicznościach. Do ostatniego momentu nie wiedziałem czy moja zawodniczka w ogóle wystąpi w tych zawodach. Prawdę mówiąc dawałem na to jeszcze kilka godzin przed startem 10-20% szans...

Ale zacznę od początku - po ubiegłorocznych sukcesach Ewy podnieśliśmy sobie poprzeczkę "wynikową". Chcieliśmy żeby Ewa skoczyła w sezonie zimowym ponad 6,30 m., a w sezonie letnim chcemy rezultatu powyżej 6,50 m. Ja zawsze zawodnikom staram się wytyczać cele wynikowe, a nie określać konkretnych miejsc w zawodach, gdyż te są pochodne osiągniętego rezultatu. Na wynik w zawodach mamy wpływ, lecz jak spiszą się rywale jest już poza naszym oddziaływaniem. Przygotowania do sezonu 2017 r. rozpoczęliśmy wyjątkowo wcześnie realizując je w dwóch etapach. W pierwszym, który trwał niemal do zawodów w Toruniu skoncentrowaliśmy się na poprawie siły i stabilizacji. W drugim etapie chcemy dopiero wejść z kluczem do dalekiego skakania - dynamiką specjalną. Jeśli to się nam uda Ewa może powalczyć o "seniorowskie złoto" i kto wie - może wreszcie wystąpić na arenach międzynarodowych. Ale to jest przyszłość...

Pierwszy etap przygotowań przebiegał od strony sportowej bardzo dobrze - Ewa realizowała dokładnie założone plany i efekty tego pojawiły się w końcu stycznia kiedy dysponowała niespotykaną dotąd szybkością i siłą. Problemy mieliśmy z treningami technicznymi i udziałem w zawodach, gdyż ze względu na moje problemy zdrowotne nie byliśmy wstanie tego w pełni zrealizować, a ponadto zawierzyliśmy agentowi, który proponował Ewie udział w mityngu w Belgii, lecz z niewiadomych powodów obietnicy nie zrealizował. Przed mistrzostwami odważnie zapowiedziałem, że jedziemy do Torunia po medal, a po cichu liczyłem na zakładany rezultat powyżej 6,30 m. Niestety , podczas ostatniego przed mistrzostwami treningu w Kaliszu na skoczni w dal stała się rzecz najgorsza z możliwych... Ewa podczas odbicia doznała poważnego urazu stawu skokowego uniemożliwiającego jej nie tylko skakanie, ale również bieganie. Do zawodów zostały 3 dni... w tym czasie nie ma możliwości się zrehabilitować. Co prawda udało się wstawić "na swoje miejsce" przestawioną chrząstkę, co niemal natychmiast przyniosło znaczna poprawę, lecz odbicie z tej nogi, na którą działają olbrzymie siły, wciąż nie było możliwe. Pojechaliśmy jednak do Torunia. Niestety, musieliśmy zrezygnować ze startu w pierwszym dniu w biegu na 60 m., w którym Ewa "tylko" wyrównując "życiówkę" zajęłaby V miejsce wśród najlepszych polskich sprinterek, a kto wie co by było przy jej aktualnej dyspozycji. Na następny dzień kiedy wyszła na rozgrzewkę przed skokiem w dal przyznam, że nie zakładałem możliwości wystartowania w zawodach. Jednak Ewa stwierdziła, że, co prawda z bólem, ale może biegać, ale o odbiciu nadal nie ma mowy. Padł pierwszy szalony pomysł by w pierwszym skoku pobiegła "na maksa" i spróbowała skoczyć na zasadzie "wszystko albo nic", lecz nie chciałem ryzykować jej zdrowia. Wtedy zrodził się drugi szalony pomysł - Ewa stwierdziła, że może spróbuje skakać z nogi przeciwnej, z której nigdy w życiu nie skakała... To było czyste szaleństwo - nawet dla osoby mało znającej się na niuansach sportu wiadomo, iż zmiana nogi czy ręki w czynności którą wykonuje się tysiące razy jest absurdalna. Dajmy tenisiście rakietę do drugiej ręki, albo sami rzućmy kamieniem przeciwną ręką... niemożliwe na tak wysokim poziomie. Jednak Ewa  wykonała próbny skok na hali treningowej z kilku kroków i zapadła decyzja, że tylko takie rozwiązanie daje jej w ogóle możliwość wystartowania w zawodach.

W wyniku losowania okazało się, że rozpocznie konkurs jako ostatnia - dwunasta finalistka. Stanęła na rozbiegu, a ja pragnąłem tylko jednego - żeby nic się jej nie stało... A ona pobiegła i... wykonała kapitalny skok na odległość 6,09 m. obejmując prowadzenie!!! To było niewiarygodne... Przyznam - łzy stanęły mi w oczach. Zrobiła coś niesamowitego!!! Oczywiście faworytka konkursu - Anna Jagaciak- Michalska w drugiej próbie uzyskała 6,34 a w kolejnej 6,35 m. i pewnie zwyciężyła, a Ewa o srebrny medal musiała walczyć do końca, gdyż "naciskały ją" - Anna Kiljan ze Skry Warszawa i Izabela Włodarska z AZS AWF Wrocław, które również zaliczyły skoki ponad sześciometrowe. W trzeciej próbie zawodniczka z Warszawy uzyskała 6,08 m. przegrywając z Ewą tylko o jeden centymetr, lecz zaraz moja zawodniczka zripostowała ten wyczyn rezultatem 6,12 m. Do końca nic już się nie zmieniło, chociaż w ostatniej próbie, kiedy Ewa stanęła na rozbiegu, mając już zapewniony tytuł wicemistrzyni Polski, poprosiłem ją by na ten skok "zapomniała" o technice i skoncentrowała się tylko na swym największym atucie - szybkości. Żeby ten skok nie wynikał z motoryki i rzemiosła, ale ze swobody i artyzmu... Był to daleki skok, lecz spalony i oczywiście nie mierzony przez sędziów.

Można sobie zadać pytanie - co by było gdyby skakała z nogi sprawniejszej?

Sukces ma zwykle wielu ojców, ale jestem pełen szacunku i podziwu dla Ewy, dla jej woli walki, dla jej determinacji i samozaparcia i to nie tylko podczas samego konkursu... Moja poważna choroba uniemożliwiła mi odbywanie z nią bezpośrednich treningów. Będąc w szpitalu, czy też nawet po wyjściu z niego nieraz nie byłem wstanie w ciągu dnia na skoncentrowaniu się przez kilka minut na "normalnych" rzeczach w tym rozpisaniu treningu. Ale często pokonując własne bariery mobilizowałem się - odbywaliśmy z Ewą i moim synem Michałem (trenerem la KS Stal) konferencje przez skype czy też facebooka - analizowaliśmy filmy z treningów i realizowaliśmy kolejne zadania. Wkład Michała był bardzo duży, gdyż on bezpośrednio odbywał z nią treningi, a nie wszystko w rozpisce treningowej da się przewidzieć i wraz z Ewą często przeprowadzali korekty. Pomagał Ewie również jej chłopak Marcin Pławucki, kiedy przyjeżdżał do Ostrowa lub Ewa wyjeżdżała do niego. No i oczywiście wszyscy dopingowaliśmy ją podczas mistrzostw kraju. O swojej chorobie dowiedziałem się na początku kwietnia ubiegłego roku. Starałem się walczyć o przezwyciężenie jej, a moje zawodniczki współpracowały ze mną i udowadniały, że można walczyć i zwyciężać mimo czasami przeciwności losu (zresztą w ubiegłym roku podobnie jak teraz Ewa - Julka Dutkiewicz sięgnęła po "srebro" w skoku wzwyż skacząc ze skręconą kostką). W ciągu tego czasu Ewa Rosiak dwukrotnie, Julka Dutkiewicz i przed dwoma tygodniami - Natalia Benedykcińska przywiozły medale z mistrzostw kraju. Dziękuję im za to i dziękuję Michałowi - mojemu synowi i Tomkowi Stodolskiemu za okazana pomoc podczas treningów.

 

Natalia Benedykcińska brązową medalistką Halowych Mistrzostw Polski Juniorów Młodszych w Toruniu

Natalia Benedykcińska ze Stali Ostrów Wielkopolski zdobyła brązowy medal w skoku w dal podczas Halowych Mistrzostw Polski Juniorów Młodszych, które odbyły się w dniach 10-11 lutego 2017 w Toruniu. Druga zawodniczka ostrowskiego klubu - Julka Grzegorowska uplasowała się podczas tej samej imprezy na X miejscu. Link do filmu z imprezy: Halowe Mistrzostwa Link do zdjęć: Fotki

Natalia Benedykcińska sprawiła bardzo miłą niespodziankę zajmując III miejsce w Halowych Mistrzostwach Polski w skoku w dal tym bardziej, iż uzyskała bardzo wartościowy wynik 5,60 m., będący jej halowym rekordem życiowym poprawionym aż o 11 cm. W zawodach zwyciężyła Pia Skrzyszowska ze Skry Warszawa - 5,75 m, a drugie miejsce zajęła Dominika Łykowska z MKL Szczecin - 5,71 m. Dobrze zaprezentowała się również druga uczestniczka ostrowskiej ekipy - Julka Grzegorowska zajmując w swoim debicie w halowych mistrzostwach kraju - X miejsce z wynikiem 5,12 m.

Natalia od kilku lat znajduje się w czołówce krajowej skoczkiń w dal w swoim roczniku, lecz jak dotąd brakowało jej szczęścia do stanięcia na podium. W ubiegłym roku podczas mistrzostw Polski (Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży) będąc w doskonałej formie uplasowała się na IV pozycji, a oddała w konkursie kilka bardzo dalekich skoków lecz... sprzed belki. Tym razem konkurs rozpoczęła od bardzo mocnego akcentu - rekordowego skoku na odległość 5,60 m. Po dwóch kolejkach ten rezultat plasował ją na drugiej pozycji. Jednak faworytka zawodów - Pia Skrzyszowska w trzeciej próbie uzyskała 5,75 m. i objęła prowadzenie w konkursie. Zawodniczka Stali oddała jeszcze dwa dalekie skoki na odległość 5,50 m. i 5,47 m, jednak rezultat z pierwszej kolejki okazał się najlepszym, Być może wynik z ostatniej próby byłby porównywalny z najlepszym jej rezultatem gdyby nie fakt, iż w momencie lądowania do piaskownicy odczepił się jej numer startowy i zaznaczył ślad kilkanaście centymetrów bliższy od właściwego lądowania zawodniczki. Przepisy są nieubłagane - liczy się ostatni ślad pozostawiony na piasku... Miejmy nadzieję, że Natalię i Julkę udany występ w mistrzostwach kraju zdopinguje do dalszej pracy, pozwoli zmotywować do pokonania własnych słabości i w sezonie letnim znowu o nich będziemy mogli mówić w samych superlatywach.


 

Lekkoatleci Stali podsumowali sezon 2016 rok

W uroczystej atmosferze lekkoatleci ostrowskiej Stali podsumowali sezon 2016 r. A był to rok niesamowitego wyczynu Ewy Rosiak, która zdobyła dwa srebrne medale mistrzostw Polski seniorów w skoku w dal (zawody halowe i letnie) ustanawiając zarazem świetny rekord Ostrowa - 6,33 m. Drugą zawodniczką, która zdobyła srebrny medal mistrzostw kraju jest Julka Dutkiewicz, Dokonała tego wyczynu w Suwałkach - podczas Mistrzostw Polski Juniorów, skacząc wzwyż na wysokość 1,75 m. Tuż za podium, bo na IV miejscu uplasowała się Natalia Benedykcińska uzyskując w skoku w dal - podczas Mistrzostw Polski Juniorów Młodszych - 5,59 m. Ponadto po raz pierwszy od kilku lat na mistrzostwa kraju zakwalifikowało się kilkanaścioro lekkoatletów ostrowskiego klubu zdobywając aż 44 punkty w ramach ogólnopolskiego współzawodnictwa dzieci i młodzieży. Zdjęcia z imprezy_FOTKI

Podczas spotkania, przy wspaniałym - okolicznościowym torcie - Pani Prezes Krystiana Drozd oraz trenerzy - Tomasz Stodolski, Michał Walczak i Marek Walczak podzielili się wrażeniami z minionego sezonu i refleksjami na przyszłość. Pani Prezes podziękowała wszystkim sportowcom i trenerom zaangażowania w treningi i pogratulowała osiągnięć sportowych. Stwierdziła, że w sekcji panuje bardzo dobra atmosfera i rzec by można, iż stanowi jakby wielka sportowa rodzinę. Zakończyła stwierdzeniem, że jest pod wrażeniem wielkiej walki i determinacji zawodników podczas zawodów, ale największą wolą zwycięstwa pokazuje trener Marek Walczak w walce z chorobą. Marek Walczak podziękował wszystkim za wsparcie i powiedział, że czas jak rzeka płynie i on został z niej w kwietniu ubiegłego roku niejako wyrwany. Ale nic wielkiego się nie stało - rzeka dalej popłynęła, bo godnie go zastąpił jego syn Michał i wraz z Tomkiem Stodolski wykonali świetną pracę wprowadzając do mistrzostw kraju kilkunastu zawodników. Powiedział też, iż cały czas wspiera sekcję i próbuje jej pomagać i że będzie walczył... Tomasz Stodolski dziękując zawodnikom podkreślił fantastyczną - rodzinna atmosferę jaką udało się stworzyć w sekcji. Michał Walczak wspominając o pracy w ubiegłym sezonie w sekcji "zaapelował" do swojego ojca by jak najszybciej powrócił do czynnego i pełnego udziału w szkoleniu lekkoatletycznej młodzieży.

Podczas uroczystości podziękowano Weronice Kowal za wspaniałe osiągnięcia, jakie były jej udziałem w barwach Stali. Weronika zdobyła kilkadziesiąt medali mistrzostw rejonu, województwa i makroregionu oraz ten najcenniejszy - brązowy medal Mistrzostw Polski Juniorek Młodszych w biegu na 400 m. przez płotki wywalczony w 2015 roku we Wrocławiu. Nigdy nie zapomnimy tych dwóch niesamowitych biegów w eliminacjach i finale, w który poprawiła nie tylko rekordy życiowe ale ustanowiła rekord Ostrowa Wlkp. Ponadto była wspaniałą dziewczyną, wzorem do naśladowania przez innych sportowców. WERONIKO - JESTEŚ WIELKA I BARDZO CI DZIĘKUJEMY.

Poniżej prezentujemy sprawozdanie sekcji

Rok 2016 był kolejnym bardzo udanym sezonem dla ostrowskiej lekkiej atletyki. Oprócz spektakularnych osiągnięć medalistek mistrzostw kraju Ewy Rosiak i Julki Dutkiewicz - spora grupa dziewcząt i chłopców wywalczyła awans i wystartowała w mistrzostwach kraju w różnych kategoriach wiekowych, a ponadto zdobywała czołowe miejsca w mistrzostwach międzywojewódzkich i Wielkopolski. W bieżącym roku aż 14 reprezentantów Stali wzięło udział w krajowym czempionacie. W mistrzostwach międzywojewódzkich i mistrzostwach Wielkopolski w różnych kategoriach wiekowych nasi lekkoatleci zdobyli 35 medali w tym 20 złotych. Jest to spory dorobek i z pewnością znakomita promocja klubu i miasta na arenach ogólnopolskich. Cd. w zakładce "więcej"

Więcej…

 
jdoc:include type=picjdoc:include type=pic